Dzień 2

///

Kolejny dzień to okazja dla wszystkich, by posterować w umiarkowanych warunkach i poczuć się prawdziwym wilkiem morskim. Jeszcze tylko rzut oka kapitana na chmury, kierunek wiatru i można oddać ster:

Dozwolone było nawet sterowanie parami, chociaż zupełnie nieefektywne pod względem wykorzystania potencjału ludzkiego do pracy na pokładzie:

W takiej błogiej atmosferze zbliżaliśmy się do miejscowości Skradin, skąd już niedaleko do parku narodowego ze wspaniałymi wodospadami. By tam dotrzeć konieczne było zrzucenie żagli i przepłynięcie kilku mil morskich w górę rzeki Krka. Po drodze widać ogromne mosty, z których w sezonie można skoczyć na bungee oraz skały na brzegu rzeki. Piękne miasto z twierdzą i klasztorem to Sibenik.

W końcu wieczorem dotarliśmy do mariny w miasteczku, w którym stoi średniowieczna winiarnia oferująca lokalne trunki. Kiedy postawiliśmy już stopy na suchym lądzie, tam właśnie skierowaliśmy pierwsze kroki (oczywiście po porządnej kolacji). Po dokonaniu kilku zakupów wróciliśmy na jachty, by przygotować się na poranne zwiedzanie parku narodowego nazajutrz.

Po omówieniu planów na następny dzień i skonsumowaniu pysznych specjałów lokalnych wytwórców wina, doczekaliśmy dnia następnego.

Zainteresowała Cię nasza oferta?

Nie czekaj wybierz WSZiB i już dziś zadbaj o swoją przyszłość

Zapisz się

lub sprawdź dział rekrutacji