Trasa

Dzięki super ciekawej ofercie, z której skorzystaliśmy mamy zagwarantowane dziesięć lotów, obejmujących cztery kontynenty. Nie bez znaczenia jest dla nas fakt, że po wylądowaniu w Katowicach zamkniemy pętlę dookoła naszego globu. W ten sposób spełnimy marzenie towarzyszące nam od dzieciństwa. Planujemy spędzić kilka tygodni w Azji, w Australii i Oceanii, Nowej Zelandii, a następnie wylądować na terenie Stanów Zjednoczonych (tym razem na zachodnim wybrzeżu - myślimy o obejrzeniu Wielkiego Kanionu Kolorado, zwiedzeniu Parku Yellowstone ).

Zaplanowanymi etapami naszej wyprawy, którą rozpoczynamy 13 stycznia 2004r. (najlepszy dowód, że nie jesteśmy przesądni), są:

  • Podróż samolotem do Singapuru, zwiedzenie najciekawszych zakątków Malezji, podróż rowerami wybrzeżem Tajlandii . Zwiedzimy wiele cudownych miejsc. Wśród nich znajdzie się Bangkok który jest siedzibą Króla Tajlandii - tak, tak Tajlandia jest monarchią. Już nie możemy się doczekać kiedy zobaczymy malezyjskie lasy tropikalne, plantacje herbaty, cudowne świątynie, piękne parki narodowe i wiele innych wspaniałych miejsc. W tym strasznie dla nas egzotycznym zakątku świata spędzimy trzy tygodnie. To strasznie mało jednak myślimy, że czas tam spędzony pozwoli nam choć trochę poznać kulturę wschodu i będzie wspaniałym początkiem naszej podróży.
  • Po powrocie do Singapuru ruszmy do Nowej Zelandii. Planujemy zjechać ( czym się da, czyli wszystkim co jeździ ) wszerz i wzdłuż obie największe wyspy Nowej Zelandii - najodleglejszego od Polski lądu świata - bardziej oddalić się już się po prostu nie da, gdyż z każdego innego miejsca na ziemi zaczniemy się z powrotem przybliżać do punktu rozpoczęcia podróży. Naszym głównym środkiem transportu będą rowery; w końcu Nowa Zelandia to jak twierdzą przewodniki to raj dla rowerzystów. Dotrzemy do Fiordland-u - krainy najpotężniejszych fiordów na Kuli Ziemskiej, odwiedzimy wiele miast, przejedziemy wiele bezludnych i jedynych w swoim rodzaju terenów. Po mniej więcej miesiącu wyruszymy do Australii.
  • Tutaj planujemy przemierzyć (głównie rowerami) wschodnie wybrzeże Australii, skąd po kolejnym miesiącu wylecimy na wyspy Pacyfiku.
  • W ciągu ok. dwóch tygodni będziemy eksplorować (również na rowerach) wyspy trzech wspaniałych archipelagów położonych na Pacyfiku. Będziemy po kolei lądować na: Nadi, Rarotonga, Papete. Z Papete która jest stolicą Tahiti wylecimy do Los Angeles i po kilkunastu godzinach lotu będziemy mogli postawić stopy w "Mieście Aniołów".
  • Po przelocie na zachodnie wybrzeże Stanów Zjednoczonych, zamierzamy m.in. obejrzeć Wielkie Kanion, zwiedzić Park Yellowstone.

Oczywiście pomysłów jest więcej, jednak zdajemy sobie sprawę z tego, że zrealizowanie wszystkich zamierzeń nie jest możliwe i chociaż nie wiem jak byśmy sobie wszystko zaplanowali i rozpisywali kilometr za kilometrem, to co naprawdę uda nam się przeżyć i zobaczyć jest wielką niewiadomą. Jesteśmy jednak pełni optymizmu. Damy z siebie wszystko. Postaramy się zobaczyć jak najwięcej. Wiemy, że każdą chwilę w trakcie wyprawy musimy wykorzystać na maxa - nie wiadomo czy jeszcze kiedyś znajdziemy się w tych miejscach.
Nie opisujemy jednak każdego dnia po kolei. Nastawiamy się na dużą spontaniczność. Wiemy, że wiele pomysłów pojawi się na miejscu pod wpływem chwili. Wychodzimy z założenia, że lepiej będzie to opisać już w trakcie wyprawy, na bieżąco. Dlatego zachęcamy Was do czytania naszych relacji. Postaramy się żeby były ciekawe i zrobimy wszystko żeby choć trochę Wam przybliżyć regiony w których się znajdziemy.


Powrót na górę strony